Czy było warto zagrać w Uncharted 4: Kres Złodzieja? Czy ta gra broni się nawet dzisiaj? Czy warto po nią sięgnąć jeśli chce się zagrać po raz pierwszy?
Na to i wiele innych pytań odpowiemy sobie w tej części cyklu NoNieZapomnę.
Ogólne Informacje:
Rok wydania: 2016 (PS4), 2022 (PS5, PC)
Producent: Naughty Dog
Wydawca: Sony
Dla kogo jest ta gra?
Polecam ją:
+ Fanom dynamicznych gier przygodowych
+ Poszukiwaczom ładnej grafiki
+ Jeśli szukasz gry z dobrą fabułą
+ Jeśli szukasz gry z ciekawymi postaciami
Nie polecam jej:
– Jeśli nie lubisz zagadek środowiskowych
– Jeśli nie lubisz strzelanek
– Jeśli nie lubisz parkouru w grach
Wstęp:
Szybkie przypomnienie, NoNieZapomnę to format w ramach którego ogrywamy po raz pierwszy gry wydane lata temu lub przechodzimy je po raz kolejny weryfikując ile rzeczy dalej jest w nich dobrych z perspektywy czasu.
W wypadku Uncharted 4 było to moje pierwsze zetknięcie z grą i od razu mówię: WARTO było zagrać!
Tło fabularne:
Akcja gry toczy się wokół brata Nathana Drake’a – Samuela. Zostaje on uwolniony z więzienia przez gangsterów, którzy dają mu ultimatum, że albo przyniesie im skarb legendarnego pirata kapitana Avery’ego. W tym celu, Sam zgłasza się do swojego brata, który do tej pory myślał, że Sam nie żyje.
W trakcie kampani przyjdzie nam ukraść kilka artefaktów w drodze do skarbu legendarnego kapitana. Oprócz tego wpadniemy w konflikt z grupą najemników Shoreline, którzy podobnie jak my, chcą zgarnąć łup. Fabuła jest pełna zwrotów akcji, ciekawych lokacji do zwiedzenia oraz jest niezwykle angażująca.
Grafika i projekty lokacji:
Pomimo, że kiedy to piszę minęło już prawie 10 lat od premiery, gra do tej pory wygląda przepięknie. Szczegółowe tekstury, malownicze lokacje, a także ciekawie zaprojektowane poziomy.
W trakcie gry przyjdzie nam odwiedzić mroźne tereny Szkocji, sawannowy Madagaskar, a przez chwilę nawet trafimy do Włoch. Oprócz tego gra co chwila będzie nas raczyć innymi krajobrazami. Często lokacje zmieniają się z rozdziału na rozdział, przez co nie idzie się tu nudzić.
Całość wspomagają specjalne misje ze wspomnień, dzięki czemu przyjdzie nam pokierować Samuelem Drake’iem lub poznać przeszłość obu braci. Całość jest wzbogacona sekwencjami, w których przyjdzie nam nurkować i wyławiać cenny ładunek z dna oceanu, innym razem będziemy pływać łódką wokół tropikalnych wysp w poszukiwaniu skarbu.
Poziomy:
Główny człon rozgrywki to sekwencje parkourowo zręcznościowe oraz zagadki środowiskowe. Okazjonalnie są one przeplatane strzelaninami, w których przyjdzie nam wykorzystać wielopoziomowe pomieszczenia. Poziomy są bardzo przestrzenne, zaś samych przeciwników możemy podejść zarówno na cicho, jak i głośno. Czasem, jeśli za bardzo zabłądzimy inne postacie będą nam subtelnie podpowiadać, co mamy zrobić.
W trakcie gry będziemy się wspinać po klifach, bujać się na lianach niczym Tarzan, a także ślizgać się po stromych zboczach wąwozów. Oprócz tego, znajdziemy tu masę znajdziek, w tym wypadku artefaktów poukrywanych w różnych zakamarkach.
Sekwencje parkourowe:
Jak wspomniałem, w ramach sekwencji parkourowych przyjdzie nam wspinać się po klifach, ruinach i innych stromych zboczach. Jest to jeden z ciekawszych elementów gry, jednak niestety możemy to robić tylko w specjalnie zaprojektowanych miejscach. Do Assassin’s Creed, gdzie praktycznie każdy obiekt mógł być ścianą do wspinaczki, niestety Uncharted 4 daleko. Nie zmienia to jednak faktu że szukanie odpowiedniej ścieżki sprawa masę radochy.
Potyczki z przeciwnikami:
W grze co jakiś czas dojdzie do konfrontacji z przeciwnikami, chociaż nie ukrywam stanowi to niewielki % całej kampani. Czasem pojedynki potrafią być niezwykle intensywne i zmuszą nas do regularnego zmieniania miejsca i osłony.
Gra wykorzystuje prosty system zniszczeń, co za tym idzie, gdy odpowiednią ilość razy przeciwnicy strzelają drewnianą skrzynkę, za którą się schowaliśmy, ta stanie się bezużyteczna i rozleci się.
W trakcie pojedynków będziemy również przemieszczać się po bardzo przestrzennym otoczeniu. Przykładowo kiedy strzelanina zacznie się wewnątrz budynku, ostrzał będzie następował z parteru, z piętra a z czasem otworzą się wcześniej zamknięte drzwi z kolejną falą wrogów.
Podsumowanie:
Uncharted 4: Kres Złodzieja to jedna z tych gier którym bez wahania mogę wystawić ocenę MUST PLAY, zwłaszcza, że od niedawna przestała być exclusivem na PS4. Jeśli jeszcze nie graliście, naprawdę warto. Szczególnie polecam ją fanom Tomb Raidera, oraz filmów z Indianą Jonesem.
Tyle ode mnie, to była moja opinia o Uncharted 4: Kres Złodzieja. A jakie są wasze odczucia z tą grą? Napiszcie w komentarzu!

Dodaj komentarz