Czy było warto zagrać w Project Warlock? Czy ten polski Boomer Shooter jest wart twojego czasu i pieniędzy? Kto powinien po niego sięgnąć, a kto trzymać się z daleka?
Na to i wiele innych pytań odpowiemy sobie w tej części cyklu NoNieZapomnę.
Ogólne Informacje:
Rok wydania: 2018
Producent: Buckshot Software
Wydawca: Gaming Company, Crunching Koalas
Dla kogo jest ta gra?
Polecam ją:
+ Fanom dynamicznych strzelanek
+ Tym z was którzy tęsknią za takimi klasykami jak Duke Nukem 3D, DOOM lub podobne
+ Dla tych co chcą się odmużdżyć i postrzelać
+ Fanom pixelartu
Nie polecam jej:
– Jeśli nie lubisz pixelartu
– dla tych którzy szukają fabuły
Po więcej szczegółów zachęcam przeczytać całość.
Wstęp:
Szybkie przypomnienie, NoNieZapomnę to format w ramach którego ogrywamy po raz pierwszy gry wydane lata temu lub przechodzimy je po raz kolejny weryfikując ile rzeczy dalej jest w nich dobrych nawet po latach.
Przyznam, że o grze dowiedziałem się całkiem przypadkiem robiąc research do jednego z odcinków na kanale youtube NoNie, jednak już od samego pomysłu gra mnie kupiła, a gdy doszło do zakupu – pochłonęła mnie w całości. Przy czym zaznaczmy, że jest to debiutancka produkcja studia założonego przez grupę kolegów ze szkolnej ławki, którzy w dniu wydania gry mieli ukończone 18 lat.
Fabuła:
Jak na boomer shootera przystało, fabuła jest tylko dodatkiem do całości. Opowiada ona o losach czarnoksiężnika, który wyrusza na prywatną krucjatę przeciwko demonom. Tylko i aż tyle… idziemy strzelać!
Gameplay:
Jest to bardzo dynamiczna strzelanka w której przyjdzie walczyć nam bronią palną ale i sporadycznie bronią białą. Gra jest podzielona na 5 episodów a każdy z nich jest podzielony na rozdziały, rozdziały natomiast są podzielone na poziomy. Łącznie gra ma do zaoferowania 60 różnych map. Każdy z nich jest stosunkowo krótki – cały rozdział składający się z 3-4 poziomów można bez problemu przejść w mniej niż 10 minut.
Po każdym z nich trafiamy do głównego hubu, czyli kryjówki naszego czarownika. Tutaj dokonujemy wszelkich ulepszeń broni, postaci oraz dobieramy zaklęcie – ale o tym zaraz.
Arsenał Broni:
W grze jak wspomniałem znajdziemy pokaźny arsenał broni, zarówno takich standardowych pukawek jak strzelba, pistolet czy wyrzutnia rakiet, ale również mniej oczywiste jak miecz lub topór które zadają obrażenia obszarowe w zwarciu, a także laska czarnoksiężnika. Ta posiada specjalny pasek many którą możemy zbierać z pokonanych wrogów lub podczas przechodzenia poziomu.
W dodatku, każdą broń możemy ulepszyć na dwa sposoby, przykładowo pistolet może stać się magnum, które zadaje znacznie większe obrażenia, albo wystrzeliwywać flary które będą podpalały wrogów.
Analogicznie, laska czarnoksiężnika może strzelać promieniem ciągłym, albo zadawać większe obrażenia im dłużej będziemy ją przytrzymywać i ładować przed wystrzałem. Ciekawych opcji upgrade’u jest tu całkiem sporo.
Rozwój Postaci:
Nikt nie oczekiwał tego po boomer shooterze, nie mniej gra ma bardzo fajny system rozwoju postaci. Za każdego pokonanego przeciwnika, lub po zebraniu specjalnych skarbów rozsianych na mapie dostajemy expa. Kiedy lvlujemy możemy zwiększyć jedną z 4 statystyk które odpowiadają za życie bohatera, ilość jego many, obrażenia w walce wręcz lub ilość noszonej amunicji.
Dodatkowo co kilka poziomów możemy wybrać specjalne perki, które wcześniej wymagają wymaksowania danej statystyki do konkretnego poziomu, przykładowo, aby odblokować perk pozwalający przechodzić przez wrogów i nie blokować się w nich, muszę najpierw rozwinąć życie naszego czarnoksiężnika.
Oprócz tego w trakcie poziomów możemy znaleźć specjalne punkty do ubrade’owania wcześniej omówionych broni, ale równie dobrze możemy przeznaczyć je na odblokowanie dodatkowych zaklęć dla naszego czarownika takich jak tarcza pochłaniająca obrażenia, dynamit i wiele innych. Niestety, możemy używać tylko jednego czaru jednocześnie, to jest w trakcie przechodzenia misji nie możemy zrobić tego w trakcie.
Projekty Poziomów:
Największym atutem tej gry są projekty poziomów oraz ilość różnorodnych przeciwników. Każdy episode ma swój unikalny setting tematyczny. Pierwszy to średniowiecze z demonami, drugi jest lodowy, trzeci przenosi nas do egiptu, a natomiast 4 przenosi nas w mroczną dystopijną przyszłość w której walczymy z mechami. Piąty ostatni epizod to mix wszystkiego po trochu stanowiący zwieńczenie wszystkiego co do tej pory widzieliśmy.
Poziomy kipią od różnych zakamarków i detali na ścianach. Jak na boomer shootera przystało, znajdziemy tu masę sekretów które dostrzeżemy inną teksturą niż inne – klasyka którą znają fani DOOMa i innych FPSów lat 90’. Wśród sekretów znajdzie się też miejsce na liczne easter eggi, dzięki czemu w grze możemy znaleźć zwłoki m.in. Duke Nukema.
Przeciwnicy
Tak jak mapy, przeciwnicy są zależni od settingu. Znajdziemy tu zarówno demony, cyborgi, mechy, jak i egipskie potwory. Jak na małą grę, ilość przeciwników którzy nie są zwykłym re-skinem zmieniającym kolor, jest naprawdę spora.
Podsumowanie:
Jeśli szukacie oldschoolowej rozpierduchy na kilka godzin zabawy jest to na pewno dobry wybór. Gra niestety po przejściu starcza na około 2 godziny, a z wymaksowaniem wszystkich osiągnięć na steamie zajmie to ok. 5-6 godzin. Mimo to warto dać grze szansę, zwłaszcza jeśli będzie na jakieś fajnej promce.
Tyle ode mnie, to była moja opinia o Project Warlock. A jakie są wasze odczucia z tą grą? Napiszcie w komentarzu!

Dodaj komentarz